dobry psycholog Radom
Pomogliśmy setkom osób - dzięki
nam poukładali swoje sprawy.
Długo po rozstaniu z mężem nie mogłam normalnie
funkcjonować, dopiero gdy trafiłam na poradnię Pani Joanny, życie poukładało mi się na nowo. ~ Katarzyna Michalska, 38lat
2 Nie wiedziałam, że tak łatwo mozna dobie radzić
z problemami dnia codziennego.
Psycholog Radom - zdecydowanie godny polecenia. ~ Anna, 28lat
Złość

Złość to bardzo silna emocja (definiuje się ją jako gwałtowny stan emocjonalny, którego stopień nasilenia może znacznie się wahać (od lekkiej irytacji do furii, szału), która często pojawia się nieproszona. Zazwyczaj próbujemy ją ignorować (bo przecież nie wypada się złościć, złość piękności szkodzi itp.), lub tez zupełnie jej ulegamy, krzycząc na wszystko w około. Zarówno pierwszy jak i drugi sposób nie jest dobry na poradzenie sobie z własna złością. Złość, jak każda inna emocja, pojawia się w nas, gdy coś niedobrego dzieje się w około nas. Często sygnalizuje, że ważne dla nas rzeczy są ignorowane i zaniedbywane. Bywa tez tak, że złościmy się, kiedy tak naprawdę czujemy się zmęczeni, smutni, przestraszeni czy oszukani. Zastanów się więc, co twoja złość powiedziałaby ci, gdyby potrafiła mówić. Może to, że potrzebujesz spokoju, że masz zbyt stresującą pracę, że nie czujesz się doceniony przez partnera/partnerkę, że ogarnia cię przygnębienie kiedy patrzysz krytycznie na własne życie. Ponieważ ignorowanie złości nic nie da, lepiej wiec nad nią popracować. Pamiętaj, że nieumiejętne radzenie sobie ze złością może prowadzić do:

 Agresjizachowanie którego celem jest skrzywdzenie drugiej osoby. Złość nie prowadzi do agresji w sposób automatyczny, lecz często towarzyszy jej.

Szału najsilniejsza forma złości z dużym ryzykiem utraty kontroli

Wrogościpostawa wobec niektórych osób lub zdarzeń, która zawiera w sobie gotowość do spostrzegania innych jako wrogów i do złoszczenia się na nich

Urazyproces polegający na przechowywaniu złości. Towarzyszy jej zwykle uczucie skrzywdzenia.

Nienawiścinajwiększy stopień urazy. Awersja do drugiego człowieka